- księgowość, finanse, podatki (2)
- administracja biurowa (3)
- architekt, inżynier, technik (13)
- media, dziennikarstwo, kultura (0)
- farmacja, biotechnologia (2)
- biznes i zarządzanie (13)
- obsługa klienta (7)
- edukacja i szkolenia (6)
- produkcja spożywcza (2)
- ogólnie (77)
- administracja państwowa (0)
- kadry i HR (3)
- informatyka, internet, programowanie (9)
- prawo i prawnicy (1)
- produkcja i praca fizyczna (103)
- marketing, PR, reklama (27)
- medycyna i zdrowie (73)
- sprzątaczki, opiekunki, gosposie (47)
- turystyka, hotelarstwo, gastronomia (34)
- sprzedaż i handel (26)
- budownictwo i geodezja (68)
- uroda, spa, fitness (7)
- bezpieczeństwo i ochrona (0)
- ubezpieczenia, finanse, bankowość (4)
- instalacja i serwis (14)
- telekomunikacja (3)
- logistyka i transport (24)
- rolnictwo i ochrona środowiska (3)
- doradztwo i konsulting (6)
- web, projekty, e-commerce (23)
- tłumaczenie (3)
- niepełny wymiar czasu pracy (21)
- na morzu i za granicą (142)
- sztuka, media, rozrywka (2278)
-
WITAM. BŁAGAM O POMOC. Jest mi bardzo wstyd pisać i prosić o pomoc.... Ale niestety sytuacja mnie do tego zmusiła. Mam na imię Małgorzata, mam 47 lat, dwóch synów w wieku 17 i 14 lat, których sama wychowuję od 8 lat. Mieszkamy w Warszawie. Bardzo duże problemy finansowe mam od 7 miesięcy. W lutym zbankrutowała firma , w której pracowałam 10 lat. Przez 2 miesiące w ogóle nie pracowałam, następnie zatrudniłam się w sklepie "Społem" jako ekspedientka. Niestety nie na długo, po 2 miesiącach sklep został zamknięty. Młodszy syn jest dzieckiem zdrowym, starszy jest alergikiem, przyjmuje szczepionkę , która dużo kosztuje. Przez brak pracy mam potworne długi, wynajmowane mieszkanie niepłacone od 5 miesięcy - grozi mi wypowiedzenie i przeprowadzka na ulicę w końcu co najgorsze - komornik. Nie daje już rady. Żeby kupić książki , zeszyty do szkoły dla synów zaciągnęłam pożyczkę lichwiarską. Synowie nie mają kurtek i butów na zimę. Młodszy syn przez wakacje wyrósł z większości ubrań . Są chwile, że nie mam pieniędzy na chleb oraz na leki dla syna i dla mnie choruję na astmę oskrzelową .Proszę o pomo WITAM. BŁAGAM O POMOC. Jest mi bardzo wstyd pisać i prosić o pomoc.... Ale niestety sytuacja mnie do tego zmusiła. Mam na imię Małgorzata, mam 47 lat, dwóch synów w wieku 17 i 14 lat, których sama wychowuję od 8 lat. Mieszkamy w Warszawie. Bardzo duże problemy finansowe mam od 7 miesięcy. W lutym zbankrutowała firma , w której pracowałam 10 lat. Przez 2 miesiące w ogóle nie pracowałam, następnie zatrudniłam się w sklepie "Społem" jako ekspedientka. Niestety nie na długo, po 2 miesiącach sklep został zamknięty. Młodszy syn jest dzieckiem zdrowym, starszy jest alergikiem, przyjmuje szczepionkę , która dużo kosztuje. Przez brak pracy mam potworne długi, wynajmowane mieszkanie niepłacone od 5 miesięcy - grozi mi wypowiedzenie i przeprowadzka na ulicę w końcu co najgorsze - komornik. Nie daje już rady. Żeby kupić książki , zeszyty do szkoły dla synów zaciągnęłam pożyczkę lichwiarską. Synowie nie mają kurtek i butów na zimę. Młodszy syn przez wakacje wyrósł z większości ubrań . Są chwile, że nie mam pieniędzy na chleb oraz na leki dla syna i dla mnie choruję na astmę oskrzelową .Proszę o pomoc, Proszę pomóżcie mi wyjść z tej beznadziejnej dla nas sytuacji. Będę wdzięczna za każdą okazaną mi pomoc. Nigdy nie przypuszczałam, że znajdę się w tak krytycznej sytuacji. Małgorzata OSOBOM O WIELKIM SERCU Z GÓRY DZIĘKUJĘ
Lokalizacja: dolnośląskie